Aby budynek służył przez długie lata, powinien być dobrze posadowiony w ziemi i mieć solidne fundamenty. Nie wszystkie grunty nadają się pod budowę – na niektórych jest ona całkiem wykluczona, a na innych dość ryzykowna. Do tej drugiej grupy należą grunty wysadzinowe. Co warto o nich wiedzieć?

Ważnym krokiem przed rozpoczęciem prac budowlanych jest wykonanie badań geotechnicznych, które pozwolą określić stopień zagęszczenia gruntu, jego skład i specyfikę podłoża. Grunty wysadzinowe mogą sprawiać problemy już na samym początku budowy. Przy niewłaściwie przeprowadzonych pracach istnieje ryzyko wysadzania fundamentów, co może doprowadzić do całkowitego zniszczenia budynku.

Grunty wysadzinowe – definicja

Grunty wysadzinowe charakteryzują się występowaniem cząsteczek o wielkości poniżej 0,02 mm w ponad 10% składu. Taka ilość mikrocząstek sprawia, że woda zamarzająca w gruncie powoduje wzrost jego objętości, czego efektem jest uniesienie podłoża.
Wyróżnia się następujące rodzaje gruntów wysadzinowych:

  • grunty organiczne – zawartość substancji organicznych przekracza w nich 2%. Są one uważane za grunty słabonośne, a więc takie, które pod ciężarem ulegają znacznym odkształceniom. Grunty tego rodzaju dzielą się na skaliste i nieskaliste – torfy, namuły, muły, gytie, mursze;
  • gliny – wysadzinowość glin można podzielić na małą i dużą. Najbardziej wysadzinowymi typami glin są piaszczyste i pylaste. Mniej wysadzinowe są gliny piaszczyste zwięzłe i gliny zwięzłe;
  • iły – najbardziej wysadzinowy jest ił warstwowy, mniejszą wysadzinowością charakteryzują się iły piaszczyste i pylaste;
  • piaski – gliniasty, pylasty, pył piaszczysty.

Grunty wysadzinowe a fundamenty

Wysadzinowość gruntu ma istotny wpływ na fundamenty postawionego budynku. W czasie ostrej zimy woda, która zamarznie pod fundamentami, może spowodować uniesienie całego budynku nawet o kilkanaście milimetrów. Wiosną grunt zaczyna rozmarzać, a budynek z powrotem osiada. Proces ten nie odbywa się równomiernie – bardziej nasłoneczniona, południowa strona budynku rozmarza szybciej niż zacieniona strona północna. Podłoże pod fundamentami staje się niestabilne, może się przemieszczać, a stąd już prosta droga do uszkodzenia fundamentów i ścian w postaci pęknięć. W niektórych przypadkach budynek staje się niezdatny do użytkowania.

Grunty wysadzinowe a technologia budowy

W przypadku budowy na gruncie wysadzinowym fundamenty muszą być posadowione na głębokości poniżej strefy zamarzania wód. Taka technologia budowy generuje dodatkowe koszty, a sama głębokość zamarzania jest różna w poszczególnych lokalizacjach naszego kraju. Najmniejsza jest na zachodzie – od granicy z Niemcami do linii miejscowości Słupsk, Żnin, Konin, Namysłów i Nysa wynosi 0,8 m. Na południowym zachodzie, od Jeleniej Góry i Wałbrzycha, głębokość zamarzania wynosi 1 m, podobnie jak w większości centralnej i wschodniej Polski. Na południu, w pasie miejscowości Żywiec, Maków Podhalański, Biecz, Jasło i Dynów, ziemia przemarza na głębokości 1,2 m. Taka sama głębokość określona jest dla okolic Suchedniowa oraz na północnym wschodzie, od Braniewa do okolic Sokółki i Białegostoku. W okolicach Węgorzewa i Suwałk, na północno-wschodnim krańcu Polski, głębokość przemarzania gruntów wynosi 1,4 m.

Budowa na gruntach wysadzinowych – tak czy nie?

W kontekście decyzji o inwestycji budowlanej na gruntach wysadzinowych kluczowe są kwestie finansowe. Z jednej strony działki z gruntami wysadzinowymi są tańsze od tych z gruntami spoistymi, z drugiej strony technologia budowy na gruntach wysadzinowych wymusza na inwestorze przeznaczenie dużo większych nakładów finansowych. Przy budowie na gruntach wysadzinowych ważny jest dobór odpowiedniego projektu ‒ należy szukać projektów o niskich ścianach i z możliwie lekkimi materiałami budowlanymi.

Większość fachowców twierdzi, że lepszym rozwiązaniem jest inwestycja w droższą działkę budowlaną o spoistym podłożu. Inwestor ma dzięki temu pewność co do bezpieczeństwa budowy oraz większą dowolność w wyborze projektu, a sam proces budowy jest prostszy, krótszy i mniej kosztowny.