Moda na ekologiczną uprawę warzyw i ziół sprawiła, że szklarnie ogrodowe z poliwęglanu można spotkać przy coraz większej liczbie domów. Popularność zawdzięczają zaletom materiału, który jest trwalszy niż szkło i lepiej utrzymuje ciepło wewnątrz szklarni.

Przydomowa szklarnia pozwala dzięki energii słońca przepuszczanej przez przezroczyste ściany i dach utrzymywać temperaturę znacznie wyższą niż na zewnątrz. Dzięki temu można w niej uprawiać wczesne sadzonki warzyw i otrzymywać z nich wcześniejsze plony niż z roślin uprawianych w gruncie. Aby była wygodna, szklarnia ogrodowa powinna mieć powierzchnię co najmniej 10 m2.

Gdzie stawiać szklarnie ogrodowe z poliwęglanu?

Wybór miejsca na przydomową szklarnię nie może być przypadkowy, bo cała idea jej budowy polega na maksymalnym wykorzystaniu energii słońca. Dlatego ogrodnicy zalecają, by szklarnię z poliwęglanu starannie usytuować względem stron świata. Powinno to być miejsce, w którym szklarnia znajdzie się metr od granicy działki i można ją będzie ustawić dłuższą ścianą w osi wschód-zachód. Pod szklarnię potrzebne jest miejsce dobrze nasłonecznione, którego od wschodu ani od południa nie zacieniają drzewa ani wysokie krzewy. Z tego samego względu szklarnia powinna być również ulokowana w odpowiedniej odległości od domu. Szklarnię z poliwęglanu można natomiast osłonić od zachodu, czyli od strony, z której w naszym kraju najczęściej wieje wiatr.

Jaki zbudować szklarnię z poliwęglanu?

Przede wszystkim trzeba pamiętać o formalnościach. Obiekty takie jak szklarnie, altany czy wiaty nie wymagają uzyskania pozwolenia na budowę, jeśli ich powierzchnia nie jest większa niż 35 m2. Przepisy ograniczają też liczbę takich budowli na działce do dwóch na każde 500 m2. Choć nie trzeba się ubiegać o pozwolenie, zamiar budowy szklarni należy zgłosić do wydziału architektury urzędu miasta lub starostwa.

To, czy szklarnia z poliwęglanu będzie posadowiona na fundamencie, czy po prostu osadzona w gruncie, zależy od inwestora. Jeśli ma być budowlą tymczasową, można zrezygnować z wykonywania fundamentów (przenoszenie szklarni co roku w inne miejsce na działce jest korzystne np. przy uprawie pomidorów). Jednak jeśli uprawy mają być prowadzone nie bezpośrednio w gruncie, ale na wzniesionych grządkach (w skrzyniach) lub na specjalnych stołach, lepiej szklarnię posadowić na fundamencie. Dzięki niemu jej konstrukcja będzie bardziej stabilna. Można ją posadowić na płycie fundamentowej, ale fundamenty pod małe szklarnie z poliwęglanu najtaniej wykonuje się metodą tradycyjną, czyli jako wykop wykonany po obrysie budowli zalany betonem, w którym osadza się konstrukcję nośną. Najpopularniejsze są lekkie konstrukcje z aluminium, można jednak również wznosić szklarnie z poliwęglanu w konstrukcji stalowej. Wówczas stosuje się elementy wykonane ze stali ocynkowanej, która jest odporna na korozję. Szklarnię można zbudować od podstaw lub kupić gotową, do samodzielnego złożenia. Nie licząc czasu potrzebnego do wykonania fundamentów, montaż szklarni z poliwęglanu o niewielkiej powierzchni zajmuje zwykle kilka godzin. Do mocowania płyt na konstrukcji aluminiowej wystarczą zwykłe wkręty. Jeśli szkielet szklarni wykonany jest z ocynkowanej stali, wkręty powinny również być stalowe i zabezpieczone przed korozją.

Ważne jest, by szklarnie przydomowe z poliwęglanu miały nie tylko drzwi, ale też otwory wentylacyjne i uchylne okna, pozwalające przewietrzać wnętrze. Jest to szczególnie ważne latem, kiedy słońca jest dużo, a izolacyjne właściwości poliwęglanu sprawiają, że wewnątrz szklarni temperatura jest bardzo wysoka, co jest zwykle niekorzystne dla uprawianych w niej roślin.

Jaki poliwęglan na szklarnię?

Poliwęglan na szklarnie może być lity lub komorowy. Ten pierwszy jest rzadziej stosowany, gdyż oferowany jest w postaci płyt o niewielkim formacie (205 cm x 305 cm), a dodatkowo ma niższą odporność na uszkodzenia mechaniczne i gorsze parametry izolacyjności cieplnej niż poliwęglan komorowy. Ten ostatni bardzo dobrze sprawdza się w roli okładziny ścian i sufitów szklarni. Jest odporny na wysokie i niskie temperatury (w zakresie od 50 do –50℃), nie trzeba się też martwić, że podczas wichury czy burzy niesione z wiatrem kamyki czy gałęzie wybiją poliwęglanowe „okna”, gdyż jest to materiał, który dość trudno uszkodzić – producenci podają, że jest on ok. 250 razy bardziej odporny na uderzenia od szkła. Przepuszcza też dużą ilość światła, bo w granicach 79–82%. Jednak z czasem jego powierzchnia może się zmatowić, przez co do wnętrza szklarni będzie docierało mniej światła.

Płyty z poliwęglanu komorowego mają ok. 4 mm grubości i nawet przy dużych formatach (typowe mają szerokość 125 i 210 cm oraz długość 600–700 cm) pozostają lekkie – ważą ok. 0,8 kg/m2. Jednak ich największą zaletą jest izolacyjność cieplna. Oznacza to, że szklarnia z poliwęglanu komorowego nie tylko aktywnie korzysta z energii słońca, ale też kumuluje ciepło. Ma to znaczenie przy uprawie roślin ciepłolubnych, ale też wówczas, gdy szklarnia jest ogrzewana – dzięki izolacyjności cieplnej poliwęglanu komorowego koszt ogrzewania będzie stosunkowo niski.